Zimowanie to najtrudniejszy element uprawy trawy pampasowej. Roślina pochodzi z ciepłych regionów Ameryki Południowej i bez pomocy ogrodnika zwykle nie przetrwa polskiej zimy. Na szczęście wystarczy kilka prostych zabiegów wykonanych we właściwym momencie. Podpowiadamy, co zrobić krok po kroku i jak pielęgnować roślinę aż do wiosny.

Wbrew pozorom największym wrogiem nie jest sam mróz, lecz zimowa wilgoć. Woda spływająca do środka kępy sprawia, że roślina zaczyna gnić od podstawy – i właśnie z tego powodu, a nie z wychłodzenia, najczęściej ginie w naszych ogrodach. Cortaderia selloana – bo tak nazywa się ta trawa – nie zrzuca liści i przez całą zimę utrzymuje zieloną masę, która łatwo nasiąka wodą. Wrażliwy jest też jej płytki system korzeniowy. W naturze ta trawa rośnie na przewiewnych, suchych równinach – polska zima to dla niej spory szok.
Dorosłe, dobrze ukorzenione kępy tej trawy znoszą temperatury do około -15°C. Młode sadzonki w pierwszym i drugim roku po posadzeniu są znacznie wrażliwsze – szkodzą im już niskie temperatury rzędu kilku stopni poniżej zera, zwłaszcza przy silnym wietrze i braku śniegu. Dlatego sadzenie w zacisznym, osłoniętym miejscu to pierwsza linia ochrony przed zimą.
Nie za wcześnie, bo roślina musi przejść naturalne hartowanie. Najlepszy moment to druga połowa listopada – po pierwszych przymrozkach, ale zanim nadejdą silne mrozy. Zbyt wcześnie okryta trawa zaparza się i choruje podczas ciepłych, wilgotnych dni. W cieplejszych regionach zachodniej Polski możesz poczekać nawet do grudnia – obserwuj prognozy.
Całą operację wykonasz w pół godziny, nawet przy dużym okazie:
Tak zabezpieczona trawa spokojnie doczeka wiosny.
Nie – to jeden z najczęstszych błędów popełnianych w polskich ogrodach. Zeschnięte liście to naturalne okrycie, a przycięte, puste w środku źdźbła działają jak rynny i prowadzą wodę prosto do karpy. Trawę przycinamy dopiero wczesną wiosną – o terminach i technice cięcia napiszemy w osobnym poradniku.
Trawy w pojemnikach są najbardziej narażone, bo bryła przemarza ze wszystkich stron. Najbezpieczniej przenieść donicę do jasnego, chłodnego pomieszczenia (0–10°C), np. nieogrzewanego garażu. Podlewaj oszczędnie, raz na kilka tygodni – tak, by nie przesuszyć całkiem bryły. Jeśli pojemnik musi zostać na zewnątrz, ustaw go przy ścianie budynku, zadbaj o drenaż, grubo ociepl ścianki styropianem lub jutą, a górę osłoń przed opadami.
Stopniowo, wraz z ociepleniem: najpierw rozluźnij okrycie, a zdejmij je całkiem po ostatnich przymrozkach, zwykle w maju. Nie panikuj, jeśli trawa długo nie odbija – nowe źdźbła często pojawiają się dopiero pod koniec wiosny. Wiosna to również najlepszy czas na rozmnażanie przez podział starych karp i pierwsze zasilenie.
Pampasowa piękność jest wyjątkiem – większość traw ozdobnych radzi sobie u nas bez okrywania. Miskant chiński i rozplenica japońska potrzebują jedynie kopczyka u podstawy w pierwszych dwóch sezonach. Zanim dobierzesz gatunki do swojego ogrodu, sprawdź ich odporność – wśród traw są i twardziele, i delikatne piękności. Pełne zabezpieczenie traw konieczne jest tylko przy tych egzotycznych, a zeschnięte liście traw to ich najlepsza, naturalna ochrona przed chłodem.
oraz dołącz do
zadowolonych ogrodników i otrzymuj praktyczne wskazówki.